Japończycy odpuścili Żabkę po dwóch tygodniach
Seven & i Holdings, właściciel 7-Eleven, ogłosił 25 lipca zakończenie rozmów o inwestycji w Grupę Żabka.
Osiem tematów spoza dzisiejszego odcinka plus to, co w nim poszło.
Seven & i Holdings, właściciel 7-Eleven, ogłosił 25 lipca zakończenie rozmów o inwestycji w Grupę Żabka.
Urząd Marszałkowski Województwa Zachodniopomorskiego potwierdził, że obiekt nie jest obiektem hotelarskim w rozumieniu ustawy.
Raport Warszawskiego Instytutu Bankowości powstał metodą CAWI w maju 2026 roku, a zamówili go pośrednik kredytowy i sektor bankowy.
Ministerstwo Cyfryzacji zapowiedziało projekt polskiego podatku cyfrowego ze stawką 3 proc. od przychodów wielkich platform.
Akcje Changxin Technology Group zadebiutowały na szanghajskim STAR Market i pierwszego dnia poszły w górę o kilkaset procent.
Apple zamknęło poniedziałkową sesję z wyższą wyceną niż Nvidia, pierwszy raz od kwietnia 2025 roku.
W pierwszym kwartale Shein odnotował 99 milionów dolarów straty netto, wobec 395 milionów dolarów zysku rok wcześniej.
Koncern zaoferował do 5,5 miliarda dolarów, żeby zakończyć dziesiątki tysięcy pozwów w Stanach Zjednoczonych.
25 lipca nad ranem ukraińskie drony zaatakowały jednostki na Morzu Kaspijskim.
W niedzielę po 18:30 na ulicy Okulickiego we Wrocławiu napadnięto 20-letnią Anastazję i 21-letniego Maksyma.
Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych sprawdziła 50 smażalni i restauracji z rybami.
Od sierpnia w Irlandii hulajnogą elektryczną pojedzie tylko osoba pełnoletnia, w kasku i kamizelce odblaskowej.
Przemysław Kral przebywa poza Polską od połowy kwietnia.
Chiny wykładają blisko 5 miliardów dolarów na rurociąg w Iraku, który kończy się na pustyni.
Javier Milei wystąpił w sobotę na stadionie w Sao Paulo jako gość honorowy konwencji Partii Liberalnej.
Mińsk złożył w UNESCO skargę na zaporę na polskiej granicy wschodniej.
Rząd federalny zgodził się na rozbudowę fabryki elementów paliwowych w Lingen w Dolnej Saksonii.
Szesnastego lipca japoński Nikkei napisał, że rozmowy o wejściu właściciela sieci 7-Eleven do Żabki są w końcowej fazie.
Rynek zareagował natychmiast, kurs poszedł w górę nawet o 16 procent, a sesja zamknęła się 10,9 procent wyżej, na poziomie, którego spółka wcześniej nie widziała.
Warszawska giełda wyceniła wtedy Żabkę na 32,7 miliarda złotych.
Dziewięć dni później Seven & i Holdings poinformował, że rozmowy się skończyły, bo nie udało się uzgodnić warunków leżących w najlepszym interesie akcjonariuszy.
Japończycy zapowiedzieli, że dalej rozglądają się za okazjami w Europie, tylko już bez Żabki.
W poniedziałek spółka wchodzi więc na sesję z wyceną zbudowaną w dużej mierze na transakcji, której nie będzie.
Warto tu zwrócić uwagę na jedną rzecz.
Głównym udziałowcem zostaje fundusz CVC z pakietem 37,6 procent, a kolejne 10 procent trzyma PG Investment Company.
W listopadzie 2025 roku powiązany z CVC podmiot razem z PG Investment sprzedał 100 milionów akcji po 21,50 złotego, deklarując przy tym 180 dni bez dalszej sprzedaży.
Fundusz, który wychodzi z inwestycji etapami, potrzebuje kupca, a właśnie jeden z największych możliwych powiedział pas.
Żabka weszła na giełdę w październiku 2024 roku i na koniec marca 2026 prowadziła 12 750 placówek w Polsce i Rumunii.
Skala jest realna, tylko rynek przez ostatnie dwa tygodnie wyceniał nie tę skalę, a plotkę o Japończykach.
Kurs urósł na doniesieniu prasowym, nie na podpisanej umowie, i teraz musi znaleźć nowy punkt odniesienia.
Jeśli trzymasz akcje Żabki, patrz na to, kto następny stanie po pakiet CVC, bo fundusz i tak będzie wychodził.
Serwis Fly4Free zapytał Urząd Marszałkowski Województwa Zachodniopomorskiego o status największego obiektu w Pobierowie i dostał odpowiedź, która w ciągu doby obiegła Bankiera, Wirtualną Polskę, Interię, naTemat i INNPoland.
Dyrektor wydziału turystyki Damian Greś przekazał, że Gołębiewski w Pobierowie nie jest obiektem hotelarskim w rozumieniu ustawy, nie toczy się wobec niego żadne postępowanie o zaszeregowanie, a spółka nie złożyła nawet wniosku o kategoryzację.
Nazwy takie jak hotel, motel czy pensjonat są w Polsce chronione prawnie na mocy ustawy o usługach hotelarskich.
Może ich używać wyłącznie obiekt, który ma decyzję marszałka województwa o zaszeregowaniu, a rejestr takich obiektów jest jawny i każdy może go sprawdzić.
Za używanie nazwy rodzajowej albo oznaczenia kategorii bez tej decyzji grozi grzywna albo ograniczenie wolności, a marszałek może dodatkowo nakazać wstrzymanie świadczenia usług.
I tu zaczyna się rzecz ciekawa.
Napis Hotel Gołębiewski widnieje nad wejściem do budynku, a do tego jest ułożony z płytek na dnie basenu zewnętrznego.
Na własnej stronie internetowej obiekt promuje się natomiast konsekwentnie jako Gołębiewski Pobierowo, bez słowa hotel.
Dwa różne komunikaty w dwóch różnych miejscach, przy czym ten drugi jest ostrożniejszy.
Dla porównania, jedynym formalnie zarejestrowanym hotelem w Pobierowie zostaje kameralny pięciogwiazdkowy Linea Mare.
Pozostałe obiekty grupy Gołębiewski, czyli te w Wiśle, Karpaczu i Mikołajkach, mają przyznane po cztery gwiazdki, więc procedurę przeszły.
Gwiazdki nie są dekoracją, tylko decyzją administracyjną, za którą stoją wymagania dotyczące pokoi, wyposażenia i obsługi.
Rezerwując nocleg, warto sprawdzić obiekt w jawnym rejestrze marszałka, bo napis nad wejściem niczego nie gwarantuje.
Po mediach poszła teza, że Polacy zadłużają się, żeby nie odstawać od znajomych.
Źródłem jest raport profesor Katarzyny Sekścińskiej z Uniwersytetu Warszawskiego, przygotowany w programie badawczym Warszawskiego Instytutu Bankowości, we współpracy z ANG Odpowiedzialne Finanse i Związkiem Banków Polskich, pod patronatem Biura Informacji Kredytowej.
Badanie zrealizowano w maju 2026 roku.
Liczby, które trafiły do nagłówków, mówią o deklarowanej gotowości, czyli o tym, co ludzie dopuszczają w teorii.
Dwadzieścia osiem procent badanych deklaruje gotowość zaciągnięcia kredytu dla poprawy samopoczucia i samooceny, 19 procent dla wyrażenia tożsamości, 18 procent dla pokazania sukcesu, a 17 procent dla dopasowania się do znajomych albo środowiska zawodowego.
Ten sam raport pokazuje jednak, na co te kredyty realnie poszły, i obraz się rozjeżdża.
Czterdzieści cztery procent badanych zaciągnęło dług na sprzęt AGD, RTV i meble, 36 procent na samochód, blisko jedna trzecia na remont, co czwarty na zakup mieszkania, a 22 procent na elektronikę.
Zapytani o powód, 44 procent wskazało konieczność wymiany czegoś, co się zepsuło, 31 procent ważną potrzebę, a tylko 7 procent przyznało, że kupiło coś na kredyt, bo miało ochotę.
Najmocniejsza liczba w całym badaniu leży zupełnie gdzie indziej.
Trudności ze spłatą zobowiązań zadeklarowało 48 procent badanych, przy czym w momencie badania problem dotyczył 18 procent, a u co piątej osoby miał charakter długotrwały.
Do tego co trzecia badana osoba poza kredytem hipotecznym ma jeszcze co najmniej trzy inne zobowiązania.
Historia o kredycie dla prestiżu brzmi lepiej niż historia o zepsutej lodówce, tylko dane mówią to drugie.
Jeśli spłacasz hipotekę i masz obok trzy raty, jesteś w tej samej sytuacji co co trzeci badany, i to jest realny temat, nie moda na pokazywanie się.
Ministerstwo Cyfryzacji zapowiedziało publikację projektu polskiego podatku cyfrowego.
Stawka ma wynosić 3 procent od przychodów wielkich platform, a próg wejścia to globalny obrót powyżej 1 miliarda euro i przychody w Polsce powyżej 25 milionów złotych.
Danina obejmie zarabianie na spersonalizowanych reklamach, platformach handlowych, serwisach społecznościowych i handlu danymi użytkowników.
Odpowiedź Waszyngtonu jest znana z wcześniejszych rund.
Donald Trump zagroził nałożeniem stuprocentowych ceł odwetowych na towary z krajów, które takie podatki wprowadzają, wskazując między innymi francuskie wina i alkohole.
Mechanizm jest prosty, państwo opodatkowuje amerykańskie platformy, a Stany uderzają w jego eksport, czyli w zupełnie inną branżę niż ta, której spór dotyczy.
Presja działa nierówno.
Kanada zrezygnowała z podatku wprowadzonego w 2024 roku, żeby wznowić rozmowy handlowe z USA, a Turcja obniżyła swoją stawkę z 7,5 procent do 5 procent w 2026 roku i zapowiada dalszy spadek do 2,5 procent w 2027.
Po drugiej stronie Francja, która zarabia na tej daninie blisko 750 milionów dolarów rocznie, Włochy oraz Wielka Brytania z wpływami 1,1 miliarda euro nie zamierzają się wycofywać.
Belgia proceduje własną ustawę z wdrożeniem od 2027 roku.
Są też kraje, które poszły zupełnie inną drogą.
Japonia i Korea Południowa opierają opodatkowanie cyfrowe na standardowych podatkach pośrednich, a Szwecja i Finlandia sprzeciwiły się osobnym daninom, żeby chronić własne sektory technologiczne i branżę gier.
Trzy procent od przychodu to koszt, który platforma może przerzucić na reklamodawcę, a ten na cenę produktu.
Patrz na to, czy Polska utrzyma projekt po pierwszej groźbie celnej, bo to ona pokaże, ile ten podatek jest dla rządu naprawdę wart.
Changxin Technology Group z Hefei, producent pamięci DRAM, wszedł na szanghajski rynek technologiczny STAR Market i pierwszego dnia jego akcje poszły w górę o kilkaset procent.
Cena w ofercie publicznej wynosiła 8,66 juana, a w trakcie sesji kurs dobił do 52 juanów.
Spółka pozyskała 57,92 miliarda juanów, czyli 8,6 miliarda dolarów, i był to największy debiut w Azji w 2026 roku.
Skala wyceny robi wrażenie nawet w chińskich warunkach, bo po tej sesji CXMT stało się najbardziej wartościową spółką notowaną w Chinach.
Za wzrostem stoją twarde wyniki, w pierwszym kwartale firma wypracowała 35,43 miliarda juanów zysku operacyjnego, wobec straty rok wcześniej.
Napędza ją globalny popyt na moc obliczeniową dla sztucznej inteligencji, bo bez pamięci nie działa żadna serwerownia.
Na rynku DRAM przez lata liczyły się trzy firmy, czyli Samsung Electronics, SK Hynix i Micron Technology.
CXMT miało na koniec 2025 roku 7,67 procent tego rynku, więc do liderów mu daleko, tylko kierunek jest jednoznaczny.
Głośno zrobiło się też dlatego, że Apple zaczęło testować pamięci CXMT pod urządzenia sprzedawane na rynku chińskim.
Analitycy Morningstar wskazują, że spółka będzie głównym beneficjentem polityki Pekinu, który traktuje sztuczną inteligencję jako kwestię bezpieczeństwa narodowego i konsekwentnie buduje własne zaplecze technologiczne.
Pieniądze z oferty mają pójść na badania i rozwój oraz na masową produkcję wafli krzemowych z pamięciami nowej generacji.
Chiny przestają kupować pamięci i zaczynają je robić na własną rękę, a rynek wycenia to jak przełom, nie jak zapowiedź.
Dla portfeli zwykłych ludzi liczy się co innego, bo trzeci gracz na rynku pamięci to w dłuższym terminie tańsza elektronika.
Pod koniec poniedziałkowej sesji Apple prześcignęło Nvidię i wróciło na miejsce najbardziej wartościowej spółki publicznej na świecie.
Producent iPhonów zamknął dzień z wyceną 4,95 biliona dolarów po wzroście o 1 procent, a Nvidia spadła o 5 procent do 4,77 biliona.
Ostatni raz taka kolejność zdarzyła się w kwietniu 2025 roku.
Cały rok pokazuje to jeszcze wyraźniej.
Akcje Nvidii urosły w 2026 roku o 4 procent, podczas gdy Apple zyskało 24 procent.
Inwestorzy docenili to, że firma z Cupertino unika astronomicznych wydatków na własne serwerownie i centra danych, woląc wynajmować moc obliczeniową od zewnętrznych dostawców.
Nvidia stoi po drugiej stronie tego równania i rynek zaczyna liczyć, ile ta infrastruktura naprawdę kosztuje.
Zmienia się też to, na co inwestorzy patrzą.
Zamiast wyłącznie na karty graficzne, gdzie Nvidia jest niekwestionowanym liderem, uwaga przesuwa się na dostawców pamięci operacyjnej, czyli Micron, SK Hynix i SanDisk.
Bez pamięci najlepszy układ obliczeniowy nie ma z czego czytać danych, więc wąskie gardło przeniosło się o jeden element dalej.
Ten niedobór wyszedł już z giełdy i wszedł do sklepu.
Globalny brak układów pamięci wymusił na Apple czerwcowe podwyżki cen komputerów Mac i iPadów, czyli koszt boomu na sztuczną inteligencję zaczął płacić zwykły kupujący.
Rynek przestał nagradzać samo budowanie infrastruktury AI i zaczął pytać, kto na niej zarobi.
Jeśli planujesz zakup sprzętu, pamiętaj, że przy niedoborze pamięci ceny idą w górę, a nie w dół.
Shein pokazał wyniki za pierwszy kwartał i zamiast zysku jest strata.
Spółka odnotowała 99 milionów dolarów straty netto, wobec 395 milionów dolarów zysku rok wcześniej.
Na wynik złożyła się też papierowa strata księgowa w wysokości 328 milionów dolarów, wynikająca z wyceny udziałów inwestorów.
Powód głównego problemu jest jeden i ma nazwisko.
Donald Trump podpisał rozporządzenie znoszące ogólnoświatowe zwolnienie z ceł dla małych przesyłek o wartości do 800 dolarów, które weszło w życie pod koniec sierpnia 2025 roku.
To uderzyło wprost w model biznesowy platform takich jak Shein czy Temu, bo cały ich pomysł polegał na wysyłaniu tanich paczek prosto z Chin do klienta w Stanach.
Doszedł do tego konflikt wokół Iranu, który podniósł koszty transportu i wydłużył dostawy.
Firma odpowiedziała podwyżkami cen ubrań na rynku amerykańskim, czyli przerzuceniem cła na kupującego.
Europa dokręca śrubę równolegle, bo Unia wprowadziła opłatę 3 euro na tanie paczki z handlu internetowego, żeby ograniczyć nieuczciwą konkurencję wobec lokalnych sprzedawców.
Ciekawe jest to, że klienci nie odeszli.
Baza aktywnych użytkowników urosła o ponad 16 procent rok do roku i sięgnęła 281 milionów osób, które złożyły w ciągu roku ponad miliard zamówień.
Wyniki publikowane są przy okazji przygotowań do debiutu giełdowego w Hongkongu, na który chiński regulator wydał zgodę w lipcu, po tym jak starania o wejście na giełdę w Nowym Jorku i Londynie się nie powiodły.
Cło nałożone na sprzedawcę wraca do klienta w cenie metki, i tak się właśnie dzieje w Stanach.
Przy unijnej opłacie 3 euro od paczki ten sam mechanizm dojdzie do polskich koszyków, więc tanie paczki z Chin przestaną być aż tak tanie.
Johnson & Johnson zaproponował wypłatę do 5,5 miliarda dolarów, żeby zamknąć dziesiątki tysięcy pozwów toczących się w Stanach Zjednoczonych.
Powódki zarzucają koncernowi, że jego zasypka dla dzieci na bazie talku powodowała raka jajnika, ponieważ była zanieczyszczona azbestem.
Spór ciągnie się od 2009 roku.
Warunki są rozłożone w czasie.
Projekt ugody zakłada wypłatę do 3 miliardów dolarów w przyszłym roku, a kolejne płatności miałyby nastąpić nie wcześniej niż w 2028 roku.
Żeby porozumienie w ogóle weszło w życie, musi je zaakceptować co najmniej 95 procent kancelarii prawnych reprezentujących powódki w sądach stanowych i federalnych, więc wystarczy grupa niezadowolonych, żeby całość się posypała.
Sam koncern konsekwentnie odrzuca zarzuty, nazywa je bezzasadnymi i podtrzymuje, że badania potwierdzają bezpieczeństwo talku.
Jego przedstawiciele mówią wprost, że ugoda ma zamknąć wieloletnie spory sądowe i pozwolić skupić się na lekach oraz wyrobach medycznych.
Rozumiem tę logikę, bo dla spółki notowanej na giełdzie przewidywalny koszt jest łatwiejszy do udźwignięcia niż otwarta lista procesów bez końca.
Produkt zniknął już z rynku, sprzedaż zasypki na bazie talku w Stanach zakończyła się w 2020 roku, a globalnie w 2022, gdy koncern przeszedł na recepturę ze skrobi kukurydzianej.
Odpowiedzialność za ewentualne roszczenia poza Ameryką Północną ponosi natomiast spółka Kenvue, właściciel marek Band-Aid i Listerine, wydzielona z Johnson & Johnson w 2022 roku.
Ugoda nie jest przyznaniem się do winy, tylko wyceną ryzyka procesowego, i tak trzeba ją czytać.
Dla osób poza Ameryką Północną istotne jest to, że ewentualne roszczenia idą dziś do Kenvue, a nie do Johnson & Johnson.
Nad ranem 25 lipca ukraińskie drony zaatakowały jednostki na Morzu Kaspijskim, a wśród trafionych znalazł się irański drobnicowiec ANA, płynący z Astrachania do portu Anzali z ładunkiem żelaza.
Zginął marynarz Nima Moradi, trzech kolejnych zostało rannych, a zniszczony mostek uniemożliwił dalszy rejs.
Kijów wskazał jako cele dwie jednostki pod rosyjską banderą, Port Olya 2 i Begey, o statku ANA nie wspominając ani słowem.
Wszystko zależy od jednego faktu, którego wciąż nie znamy, czyli od tego, co naprawdę wiózł zaatakowany statek.
Jeśli była to zwykła stal, legalności ataku trudno bronić, a Kijów ryzykuje wciągnięcie Iranu do wojny, która dotąd toczyła się bez niego.
W niedzielę po godzinie 18:30 na ulicy Okulickiego we Wrocławiu kilku mężczyzn zaatakowało 20-letnią Anastazję i 21-letniego Maksyma, a według relacji poszkodowanych powodem był ich wschodni akcent.
Wszystko zaczęło się od sprzeczki w kolejce w sklepie i przeniosło na ulicę, a oboje trafili do szpitala.
Policja zatrzymała 27-latka i 45-latka, obu wcześniej notowanych, przy czym jednego ujęli kontrterroryści, gdy próbował opuścić miasto.
Bicie kobiety na ulicy jest patologią niezależnie od tego, od czego zaczęła się sprzeczka.
Niepokoi jednak co innego, bo w nocy z 9 na 10 lipca trzej Ukraińcy pobili w Bytowie 36-letniego Polaka, który zmarł w szpitalu, a wtedy reakcja państwa ograniczyła się do ogólnej wypowiedzi premiera, podczas gdy dziś zatrzymania ogłasza osobiście minister, a w akcji biorą udział kontrterroryści.
Napięcie zeszło z poziomu polityki na poziom ulicy, a przy milionie Ukraińców mieszkających w Polsce jedynym wyjściem jest piętnowanie przemocy tak samo mocno w obie strony.
Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych sprawdziła 50 smażalni i restauracji z rybami, znajdując nieprawidłowości w 38 z nich.
W blisko 12 proc. zbadanych partii droga ryba z menu zamieniała się na talerzu w tańszy gatunek, na przykład dorsz atlantycki w czarniaka, a sola w limandę żółtopłetwą.
Błędy w oznaczeniu potraw i brak informacji o alergenach dotyczyły blisko 67 proc. sprawdzonych partii.
Smak i świeżość zastrzeżeń nie budziły, problemem jest to, że klient dostaje co innego, niż zamówił.
W miejscowościach turystycznych nikt nie wraca ze skargą, więc jedyną realną dźwignią zostaje zdjęcie menu i paragonu oraz zgłoszenie do inspekcji.
Od sierpnia w Irlandii hulajnogą elektryczną pojedzie tylko osoba pełnoletnia, w kasku i kamizelce odblaskowej.
W dalszej części roku ma wejść ustawa uznająca te pojazdy za mechaniczne, co oznacza rejestrację, prawo jazdy, zakaz sprzedaży niepełnoletnim i limit prędkości 20 kilometrów na godzinę.
Irlandzka policja skonfiskowała od początku roku 1412 hulajnóg, a jej komendant mówi o wykorzystywaniu ich przy handlu narkotykami.
Polska poszła tą samą drogą wcześniej, zakazując jazdy dzieciom do 13 lat od marca i wprowadzając obowiązek kasku do 16 roku życia od czerwca.
Pytanie brzmi, czy nastolatków na drodze ma pilnować państwo, czy rodzic w domu.
Przemysław Kral przebywa poza Polską od połowy kwietnia, a wszystkie tropy prowadziły do Izraela, którego obywatelstwo uzyskał w 2025 roku.
Według doniesień mediów do spotkania z organami ścigania doszło w rejonie Zatoki Perskiej, a służby miały nakłaniać go do współpracy w zamian za status świadka koronnego.
Prokuratura oficjalnie milczy, ale doniesień nie dementuje.
Kral nie jest podejrzanym ani ściganym listem gończym, więc negocjuje z pozycji, która nie kosztuje go wolności.
Jeśli zacznie mówić, może się okazać, że 350 milionów złotych to dopiero początek rachunku.
Chińczycy wykładają blisko 5 miliardów dolarów na rurociąg w Iraku, który kończy się na pustyni, bo brakujący odcinek do syryjskiego portu Banias ma odbudować grupa firm pod amerykańskim przewodnictwem.
Iracki premier Ali al-Zaidi wrócił z Waszyngtonu z pakietem 48 umów, a w sobotę jego rząd upoważnił swoich ludzi do podpisania listu intencyjnego z Damaszkiem.
Szlak działał od 1952 roku, Syria zamknęła go w 1982, a dobił go amerykański nalot w 2003.
Rurociąg biegnący przez pustynię jest najłatwiejszym celem, jaki można sobie wyobrazić, więc nikt nie wyłoży miliardów, dopóki ktoś nie weźmie na siebie pilnowania 800 kilometrów pustkowia.
Sześć dni po wizycie u Trumpa iracki premier poleciał do Teheranu i podpisał tam cztery umowy, więc cały plan wisi na relacji Waszyngtonu z Iranem.
Javier Milei wystąpił w sobotę na stadionie w Sao Paulo jako gość honorowy konwencji Partii Liberalnej i zaatakował ze sceny Lulę oraz sędziego, który skazał Jaira Bolsonaro na 27 lat.
Brazylia ściągnęła w niedzielę ambasadora z Buenos Aires i tego samego dnia wezwała ambasadora Argentyny na rozmowę, co w dyplomacji jest ostatnim stopniem przed zerwaniem stosunków.
Brazylijscy dyplomaci mówią, że takiego kryzysu nie było nawet za rządów wojskowych.
Sondaż BTG i Nexus prowadzony od 24 do 26 lipca, czyli w dniach konwencji, daje Luli 42 proc., a Flavio Bolsonaro 33 proc. Milei obraził prezydenta i Sąd Najwyższy sąsiada, a swojemu kandydatowi nie dorzucił ani jednego punktu.
Mińsk złożył w UNESCO skargę na zaporę na polskiej granicy wschodniej, twierdząc, że 186 kilometrów stali i drutu dzieli Puszczę Białowieską i blokuje wędrówki żubrów, rysi i wilków.
Zapora stoi od kryzysu migracyjnego w 2022 roku.
Skarga zbiegła się w czasie z narastającym naporem migrantów na granicy Łotwy z Białorusią.
Białoruś gra kartą ekologa, mając na koncie szantaż migracyjny, i domaga się mediacji akurat wtedy, gdy Polska rozbudowuje Tarczę Wschód.
Problem jest jednak realny, bo las przecięty na pół traci wartość pierwotnej puszczy niezależnie od tego, kto o tym mówi.
Rząd federalny zgodził się na rozbudowę fabryki elementów paliwowych w Lingen w Dolnej Saksonii, należącej do francuskiego koncernu Framatome.
Jego spółka ANF ma produkować tam paliwo do elektrowni rosyjskiej konstrukcji pracujących w Europie Wschodniej, na rosyjskich licencjach, technologii i maszynach spółki TVEL należącej do Rosatomu.
Decyzja zapadła po blisko czterech latach rozważań.
Francja wysyła Ukrainie rakiety, Niemcy łożą na jej wsparcie miliardy, a w sektorze atomowym obie strony wchodzą we współpracę z rosyjskim koncernem państwowym.
Unia obłożyła Rosję kolejnymi pakietami sankcji i z jej technologii jądrowej nadal nie wyszła.
Najnowsze odcinki. Oglądasz tutaj, bez wychodzenia z aplikacji.
ROSJA UDERZA w BAŁTÓW, KONIEC TANICH RZECZY z CHIN i MEGA INWESTYCJA w KOLEJ!BizWeek, 23 lipca
KRACH na CHIPACH i AI? | FIFA ZBIŁA FORTUNĘ!BizWeek, 21 lipca
PRZEŁOM na LINII POLSKA-UKRAINA i MILIONOWE KARY dla YOUTUBERÓW!BizWeek, 19 lipca
CHINY POŁKNĄ ROSJĘ? | BUNT POLSKI i EUROPY PRZECIW ETS!BizWeek, 16 lipca
TRUMP ZAROBI na ORMUZ, MUSK STAWIA na ROBOTY, a POLSKA w WYŚCIGU o KOSMOS!BizWeek, 14 lipca
REZERWY PALIW ZAGROŻONE, a TORPOL ZOSTANIE SPRZEDANY?BizWeek, 12 lipca
KONIEC ROZEJMU z IRANEM, PARALIŻ ROSJI, a TURCJA ROŚNIE w SIŁĘ!BizWeek, 9 lipca
NOWA AFERA LEKARSKA, REKORD GIEŁDY w USA i ODDANE PATRIOTYBizWeek, 7 lipca
Tak będzie wyglądał wynik głosowania widzów. Liczby poniżej są przykładowe, prawdziwe policzymy z komentarzy pod odcinkiem.
Wszystko liczy się w Twoim telefonie. Zero kont, zero logowania, nic o Tobie nigdzie nie wychodzi.
Gdzie realnie pracują pieniądze. Wybierz, co Cię dzisiaj interesuje.
Narodowy Bank Polski, tabela A, kurs średni z 27 lipca.
U.S. Energy Information Administration. Notowania publikowane w cyklu tygodniowym, więc nie są ceną z dzisiaj.
Rankingi z portalu Praktycznie o Pieniądzach, odświeżane co miesiąc. Wybierz, czego szukasz.
Stan na lipiec 2026.





Pełny ranking z opisami znajdziesz na portalu.
Stan na lipiec 2026.



Pełny ranking z opisami znajdziesz na portalu.
Stan na lipiec 2026.

Pełny ranking z opisami znajdziesz na portalu.
Stan na lipiec 2026.








Pełny ranking z opisami znajdziesz na portalu.
Stan na lipiec 2026.

Pełny ranking z opisami znajdziesz na portalu.
Stan na lipiec 2026.




Pełny ranking z opisami znajdziesz na portalu.
Stan na lipiec 2026.





Pełny ranking z opisami znajdziesz na portalu.
Przykład układu ekranu. Pozycje i procenty są zmyślone na potrzeby podglądu, żadna z nich nie jest niczyją rekomendacją.
Wybieranie spółek wymaga czasu, którego nie mam codziennie.
Indeks kupuje mi cały rynek naraz i nie każe zgadywać, kto wygra.
Część surowcowa dała w tym miesiącu najwięcej.
Nie dokładam do niej, bo urosła szybciej niż moje przekonanie do niej.
Autor: PRZYKŁAD, sekcja poglądowa
Na czym opiera ocenę: PRZYKŁAD, tu wejdzie opis metody Damiana
Czy ma pozycję w wymienionych instrumentach: PRZYKŁAD, tu wejdzie oświadczenie o własnych pozycjach
To nie jest rekomendacja kupna ani sprzedaży. Każdy podejmuje decyzje inwestycyjne na własny rachunek i ryzyko.
Wszystkie dotychczasowe wydania. Otwierają się tak samo jak dzisiejsze.
Codzienny skrót najważniejszych informacji z gospodarki, rynków i świata.
Redakcja Praktycznie o Pieniądzach. Każde wydanie przed publikacją czyta i zatwierdza człowiek.
Przy każdej pozycji podajemy nazwę źródła i datę publikacji materiału źródłowego.
Treści mają charakter informacyjny. Nie są rekomendacją kupna ani sprzedaży żadnego instrumentu finansowego.